cocoleo
Ptaki które hoduję: szkarłatka, żako kongo Pomógł: 1 raz Wiek: 42 Dołączył: 15 Mar 2009 Posty: 96 Skąd: Radom
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 19:01
Nic podobnego moja żako dostaje co 4 godziny z przerwą 8 godzin na noc tylko papkę \ kupiłem ją u Justyny Błachowicz \ temperatura jaką utrzymuję w cieplarce 28-30C
jednakże to najtrudniej zachować.
Myślę, że mój maluch ma 5-6 tygodni tak na oko po wyglądzie papugi
Nie mam odpowiedniej cieplarki, trzymam papugę w lodówce turystycznej takiej z plastiku, w środek wkładam butelkę z gorącą wodą i staram się pilnować temperatury, papkę podaję w temp. 30-33C
pysia34
Ptaki które hoduję: kakadu,żako aleksandretty w. , lory wielkie, świergoty ognistobrzuche, drobna egzotyka drób ozdobny Pomogła: 4 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Mar 2009 Posty: 544 Skąd: lubuskie
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 20:07
wstaw zdjęcie jak możesz
tutaj jest moja lora ma teraz około 30dni
ale nie daje się zamknąć w cieplarce w takiej wysokiej temperaturze, za to jedzenie je bardziej gorące :) jak bym dała 33 stopnie to by nie tknęła zaraza
DSC04711.JPG
Plik ściągnięto 92 raz(y) 164,52 KB
cocoleo
Ptaki które hoduję: szkarłatka, żako kongo Pomógł: 1 raz Wiek: 42 Dołączył: 15 Mar 2009 Posty: 96 Skąd: Radom
Wysłany: Sro Maj 26, 2010 20:37
Pysia, ale z niego twardziel!!
Swietny paput.
Puszczę zdjęcia jak tylko je zrobię nie mam na razie czym.
Nawet jeśli zrobię fotki to i tak poproszę kogoś z Was byście je wstawili gdyż ja nie umię ( ale wstyd )
A jak tam się Twardziel howa? Ma apetyt, dużo je?
Wstaw jakieś nowe fotki, chętnie obejrzę - pozdrawiam
pysia34
Ptaki które hoduję: kakadu,żako aleksandretty w. , lory wielkie, świergoty ognistobrzuche, drobna egzotyka drób ozdobny Pomogła: 4 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Mar 2009 Posty: 544 Skąd: lubuskie
Wysłany: Sro Maj 26, 2010 21:57
Z ilością jedzenia to różnie bywa u Fredzia :) w sumie je teraz co 4 godziny z 6-7 godzinną prtzerwą nocną. Ale zarazek ulewa sobie czasami jedzenie aby zwilżyć dziób co mnie denerwuje niemiłosiernie. Potem resztki dziamga trąc dziobem czyli normalka :) Obrasta już w piórka z dnia na dzień są dłuższe i kolorowe w odróżnieniu od szarej eminencji :) Często spędza czas na kanapie a nie w pojemniku w którym od samego początku nie czuł się komfortowo. Terez ma max temperature 26-27stopni ale często odsuwa się na kanapie jak najdalej od źródła ciepła, co znaczy że nie ma na nie ochoty.
Zdjęcia zobacz sobie na www.garnek.pl użytkownik pysia34
podrzuć zdjęcia to ci wstawie :)
i napisz coś więcej o żakulcu:)
Ptaki które hoduję: żako
Wiek: 38 Dołączyła: 11 Maj 2010 Posty: 23 Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: Czw Maj 27, 2010 06:59
Widzę, że maluchowi zaczynają kiełkować zielone pióra . Rośnie maleństwo.
pysia34
Ptaki które hoduję: kakadu,żako aleksandretty w. , lory wielkie, świergoty ognistobrzuche, drobna egzotyka drób ozdobny Pomogła: 4 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Mar 2009 Posty: 544 Skąd: lubuskie
Wysłany: Czw Maj 27, 2010 09:08
rośnie rośnie i po tym wolierowych howie to nawet grzać mu prawie nie potrzeba
tylko jedzenie wciąż bardzo ciepłe lubi i takiego 32 to dziobem nie tknie nadal
zresztą co do tabeli to ja od zawsze karmiłam pisklęta jedzeniem w temperaturze 39-41 stopni od małego potem schodząc z czasem niżej aż do letniego kiedy dojadały już tylko
Dziś otrzymałem wyniki DNA. 3 samce (o zgrozo ) . Dowiedziałem się przy okazji, że ponoć duże papugi mają z reguły jedno płciowe lęgi.
Czy to prawda bo pierwszy raz słyszałem o czymś takim?
A czym by to mialo byc uwarunkowane?bo przetrwaniem gatunku raczej nie
pysia34
Ptaki które hoduję: kakadu,żako aleksandretty w. , lory wielkie, świergoty ognistobrzuche, drobna egzotyka drób ozdobny Pomogła: 4 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Mar 2009 Posty: 544 Skąd: lubuskie
Wysłany: Pią Lip 09, 2010 18:22
Generalnie wiele osób twierdzi że to prawda, jednak nie do końca potwierdzona.U kolegi mnożącego lory 3 lęgi były samce a w 4 samica, u drugiego 1 lęg 1+1
A jak u Ciebie Dzidek z lataniem i samodzielnym jedzeniem? Mój drań Fredek wcina już sam ale dożera stale. Lata od 2 miesiąca życia. Jakoś wcześnie u niego to wszystko.
Chodziło mi głównie o legi gdzie kluło się po kilka młodych i te okazywały się jedno płciowym przychówkiem. Dla przykładu moje żako wychowały 3 samce ale następnym razem mogą wychować 10 samic (nie obraził bym się)
Z lataniem dobrze. Na piersi lekko puch zaczyna im wychodzić więc podejrzewam że to wynik częstego chodzenia po siatce lub nawet zaczątki pierzenia wywołane wysoką temperaturą (mogę się mylić). Z jedzeniem nie ma najmniejszych problemów. Młode wcinają wszystko co im dam co ułatwia mi bardzo utrzymywanie ich w dobrej kondycji. Stare zwykle bały się potraw z jaskrawych kolorów np. czerwona porzeczka, burak czy zielone takie jak brokuł. Z młodymi nie ma tego problemu i mam nadzieję, że nauczą rodziców, żeby nie bać się tego co im daję.
pysia34, Twój lotnik Fredek to chyba nie lora wielka?
_________________ Javelin Throw
pysia34
Ptaki które hoduję: kakadu,żako aleksandretty w. , lory wielkie, świergoty ognistobrzuche, drobna egzotyka drób ozdobny Pomogła: 4 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Mar 2009 Posty: 544 Skąd: lubuskie
Wysłany: Pią Lip 09, 2010 22:23
wielka wielka vosmaeri i sama jestem zaskoczona tempem wzrostu i usamodzielneniem, chociaż teraz się uwstecznia przy małej Kleopatrze - nowej samiczce która ma dopiero miesiąc
Dwa miesiące i potrafi JEŚĆ? Nie wspomnę o LATANIU!!! Udokumentuj to bo może to pierwszy taki przypadek Gratulacje
_________________ Javelin Throw
pysia34
Ptaki które hoduję: kakadu,żako aleksandretty w. , lory wielkie, świergoty ognistobrzuche, drobna egzotyka drób ozdobny Pomogła: 4 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Mar 2009 Posty: 544 Skąd: lubuskie
Wysłany: Pią Lip 09, 2010 23:55
nie wiem czy pierwszy , ale przywiozłam go 13 maja i po stanie puchu miał wówczas nie więcej niż 23 dni, raczej mniej, choć puch był z uwagi na zimno bardzo gęsty
teraz przy małej żebrze dużo, ale zanim przybyła Kleo jadł już tylko raz dziennie papkę wieczorem , rano zawsze już lądował przy nasionach kiełkach i owocach, chociaż nie wszystkie jeszcze je
natomiast lata już ponad dwa tygodnie i zaczyna wyrabiać na zakrętach , chociaż jeszcze nie zawsze
zadziwiający jest również fakt ilości wydawanych dźwięków, myślę że szybko będzie mówił bo jest strasznie "gadatliwy"
na swój sposób oczywiście obecnie, zdolna bestia z niego
mam swoją teorię co do usamodzielnienia Fredka...od małego był z Tamagoczim-kurczakiem który jest zagniazdownikiem i naśladując go bardzo szybko poznał zasady samodzielnego żywienia
na początek oczywiście różne miękkie typu jajko i pokarmy jajeczne, a potem nauka rozłupywania ziarna i poszło szybko
Płączyłam oba posty
Ostatnio zmieniony przez Krysia- Sob Lip 10, 2010 04:25, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum