Oswajanie Maćka

Pytania i problemy związane z zachowaniem aleksandrett.

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

orientalis
Posty: 5
Rejestracja: pt lut 12, 2010 14:34
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna - zielona
Lokalizacja: Toruń

Oswajanie Maćka

#1

Post autor: orientalis » sob mar 20, 2010 12:23

Witamy,

Jakiś czas temu przedstawiliśmy naszego papuga tutaj: http://aleksandretta.pl/forum/viewtopic.php?t=2511
Teraz chcieliśmy napisać nieco o jego oswajaniu i postępach.
Maciek dostał nową, większą klatkę i na razie od kilkunastu dni nie jest wypuszczany. Stwierdziliśmy że zaczniemy znowu go puszczać jak się trochę oswoi. Co do samego oswajania...Szczerze mówiąc idzie ciężko. Puki co jest bardzo płochliwy i nieufny. Niewielkie postępy są, daje podejść powoli do klatki i siedzi spokojnie. Ale jak tylko się zacznie wymieniać jedzenie czy czyścić kuwetę to wpada w panikę i szaleje po klatce. Niestety musimy mu codziennie wymienić owoce jajo i warzywa na świeże, Od około 2 - 3 tygodni gdy wychodzimy do pracy znosimy go na dół do teściów, aby nie był sam i cały czas miał kontakt z ludźmi. Próbowaliśmy też podawać mu pomarańczę (bardzo je lubi) przez szczebelki ale nic z tego - ucieka na drugi koniec klatki. Raz tylko udało się wyjąć z klatki miskę i siedział spokojnie, ale może to dlatego że zrobiłem to szybko i był zaskoczony? Gdy wkładałem ją za chwilę do środka to już szalał...Gdy się stoi blisko klatki to nawet nie patrzy na osobę tylko w bok, jakby się bał. Wiemy że oswajanie wymaga dużo czasu i pracy, dlatego prosimy nie odbierać tego postu jako narzekanie. Może macie jakieś rady dla początkujących jak dalej postępować? Zapewnić mu jak najwięcej spokoju czy też jak najczęściej się zbliżać i przyzwyczajać mimo że się boi? Na razie chyba traktuje nas jak zagrożenie..Pozdrawiamy

Emilia i Paweł

Awatar użytkownika
misia458
-#moderator
-#moderator
Posty: 416
Rejestracja: sob maja 16, 2009 08:42
Ptaki które hoduję: Rudosterki
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#2

Post autor: misia458 » sob mar 20, 2010 13:22

Jak sam zauważyłeś potrzeba czasu......
Wydaje mi się że niepotrzebnie nosisz go "na dół do teściów" a później z powrotem.
W takiej sytuacji papuga niema swojego miejsca gdzie poczuła by się bezpiecznie.
Kochać zwierzęta to nie znaczy "być śmiesznym"

http://www.garnek.pl/anet00

Awatar użytkownika
Boguśka
-#moderator
-#moderator
Posty: 1230
Rejestracja: pn wrz 18, 2006 08:39
Ptaki które hoduję: nimfy.katarzynki.rudosterki
Lokalizacja: Kraków

#3

Post autor: Boguśka » sob mar 20, 2010 14:32

Zamiast zmieniać mu dwa racy dziennie miejsce pobytu zalecam zostawienie niegłośne włączone radio.Papuga dobrze zniesie pół dnia samotności ale trzeba jej zapewnić jakieś zajęcie-zabawki w postaci gałązek do dziobania sprytnie posplatanych,drabinek...a reszte dnia kiedy już wracacie do domu powinna być wypuszczana by rozprostowała skrzydła i by mogła poznać otoczenie.Znacznie łatwiej oswaja się papuge po za klatką tylko wtedy trzeba poświęcić jej troche czasu.Oczywiście pokój powinien być odpowiednio zabezpieczony by nie zrobiła sobie krzywdy oraz by uniknąć zniszczeń,a aleksy są mistrzami w tym(zobacz w mojej galeri na garnku).
Poczytaj ten dział http://www.aleksandretta.pl/forum/viewf ... 64630fd56a bo jest tam masa info na temat oswajania,przygotowania pokoju oraz wiele cennych porad.Masz alekse krótko więc nie ma się czym martwić.Z tego co pamiętam masz ją od WojtkaZ a papugi od niego raczej szybko się oswają wiec bierz się za lekture i wypuszczaj Maćka na loty.Aleksy dają dużo radości kiedy mają możliwość się popisać swoimi umiejętnościami lotnika i akrobaty :mrgreen:
Nie zawsze mów co myślisz,ale zawsze pomyśl co mówisz.

http://www.garnek.pl/gusiaxx/a

orientalis
Posty: 5
Rejestracja: pt lut 12, 2010 14:34
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna - zielona
Lokalizacja: Toruń

#4

Post autor: orientalis » śr mar 31, 2010 17:22

Sa juz pierwsze efekty oswajania. Na zalaczonym obrazku Misiek wcina pomaranczke:)
Załączniki
DSC_9525.JPG

mordoklejka
Posty: 4
Rejestracja: czw paź 21, 2010 19:16
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Obrożna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#5

Post autor: mordoklejka » czw paź 21, 2010 20:28

witam mam pytanie co do wypuszczania aleksy ;] troszke przeczytałem o oswajaniu jej. Moja aleksa ma 6 miesiecy jeszcze lekko czarny dziobek. Mam ją co prawda 3 dni jest troche płochliwa lecz jak wkładam jej czysta wode albo owoce to nie wariuje tylko spokojnie siedzi wysoko i sie przygląda. Czy wypuszczenie jej teraz pomogłoby na pokonanie lęku-strachu do ręki czy lepiej by było jeszcze poczekać i dac jej lepiej jeszcze poznac otoczenie w klatce. pozdrawiam ;-)

GoldAngelo
-#moderator
-#moderator
Posty: 766
Rejestracja: ndz cze 28, 2009 23:24
Ptaki które hoduję: Papużki Faliste, Mnichy Nizinne, Rudosterki Brązowouche, Rudosterki Zielonolice, Konury Ognistobrzuche
Lokalizacja: Sędziszowice

#6

Post autor: GoldAngelo » pt paź 22, 2010 15:34

Wypuścić już możesz. Czy pomoże to nie wiem. Natomiast niech sama znajdzie otwarte drzwi. Wtedy będzie wiedziała gdzie szukać powrotu do klatki na smakołyki ;-) . Tylko jej z niej nie wyciągaj na siłe-zrazi się do Ciebie. Życzę powodzenia ;-)
Czasem lepiej mądrze milczeć niż głupio gadać.
Pozdrawiam, Michał.

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1333
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#7

Post autor: WOJTEKZ » pt paź 22, 2010 16:57

Jeżeli nie ucieka przed ręką włożoną do klatki to może spróbuj jej coś podawać bezpośrednio z ręki (coś co najbardziej lubi). Tylko ostrożnie tak aby jej nie wypłoszyć, z wypuszczeniem poczekaj jeszcze kilka dni.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

mordoklejka
Posty: 4
Rejestracja: czw paź 21, 2010 19:16
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Obrożna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#8

Post autor: mordoklejka » sob lis 13, 2010 19:43

mineły 2 tygodnie papuga strasznie sie kokosi do ptaków za oknem lubi sobie popatrzec jak jest w klatce i wkladam reke to nie ucieka ale bacznie obserwuje oczywiscie nie da sie dotknac, czasem jak ona nie zauważy to moge dotknac ogona, czesto wieczorem jak siedzi na klatce to wystawiam palec ale jak jest za blisko to otwiera dziób ale nie gryzie moze delikatnie zlapac ale nic praktycznie nie czuc. Paputka dostałem, moim zdaniem był on stasznie dziki siedział w klatce i reke mu sie wsadziło to mało sobie skrzydel nie połamał, mysle ze jest widoczna rożnica lecz papuga boi sie człowieka jak ktos podchodzi to ostrożnosc jej wzrasta chyba ze 100 razy. Klatke ma non stop otwarta sama wchodzi i wychodzi. ale jak juz opusci klatke to nie ma sposobu zeby ja zachecic smakołykami trzeba czekac czasem od 9 do 18 ;]. to akurat nie stwarza mi problemu. Czasem wejdzie do klatki jak bardzo zgłodnieje ale bierze np orzecha staje na wyjsciu i obserwuje niczym partyzant :). Mam prosbe czy mogli byscie mi podac jakis sposob?? moze dowiem sie czegos innego od kogos. zawsze to jakies inne infor. można powiedziec ze każdy ma swój sposób. No i dodam jeszcze ze papuga nie była łapana "na siłe" raczej daje jej wiekszy luzik łazi gdzie chce itp. :) pozdrawiam

arturos1234
Posty: 1
Rejestracja: ndz sie 22, 2010 19:59
Ptaki które hoduję: nimfy
Lokalizacja: Konin

#9

Post autor: arturos1234 » ndz lis 14, 2010 19:17

Mam podobny problem jak "mordoklejka". Mój paput częściej jest poza klatką (pokój) niż w niej. Do klatki wchodzi tylko jeść. Raz udało mi się tylko przyłapać go jak jadł i po ok.5min po prostu zamknąłem klatke. Niestety ostatnio mi sie to nie udaje :( Przed chwilą chciałem go skusić jedzeniem. Pozwolił zbliżyć moją rękę z jabłkiem na 10cm, lecz blizej już nie... Robił krok w tył więc odpuściłem całkowicie po 20min próby. Teraz siedzi, otwiera dzióbek i taki odgłos dziwny robi he Ogólnie widzę że sie boi mnie ale moze jakaś minimalna poprawa jest w oswajaniu. Jakieś rady macie ogółem co do dalszej integracji?

mordoklejka
Posty: 4
Rejestracja: czw paź 21, 2010 19:16
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Obrożna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#10

Post autor: mordoklejka » pn lis 15, 2010 12:17

No to u mnie troszeczke dziwnie jest bo reke nieraz udaje sie na odległość 1-3cm a z jedzeniem boi sie i z odległości 20 cm odfruwa. A mojej sie nie da złapac bo jest cwana ponad wszystko. czekam z niecierpliwościa na mój poprzednie post;]

korek_malutki
Posty: 3
Rejestracja: śr wrz 15, 2010 18:05
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

#11

Post autor: korek_malutki » ndz lis 28, 2010 20:37

ja też mam ptaszka od niedawna. Zauważyłem, że ptak jest bardzo terytorialny, znoszenie jemu klatki to nie jest dobry pomysł. Moja Laska(tak się wabi) dość szybko do nas przywykła i je z ręki grzecznie. Sprzątaliśmy jej w klatce co 3-4 dni i tylko jak wylatywał z klatki. Ja kiedy jest ktoś w domu zawsze otwieram mu klatkę, wylatuje z niej kiedy chce i chętnie do niej wraca. Niedługo jak bedzie przylatywać nie tylko po smakołyki to bedę z nim wychodzić do drugiego pokoju, bo do klatki nie pozwala wsadzać rąk. Uważam, że warto otworzyć mu klatke i pozwolić robić na co ma ochote... jak zgłodnieje to wróci do klatki. Przecież tylko tam dostaje jedzonko.
Powodzenia w oswajaniu ;) wiem co to za ból

mordoklejka
Posty: 4
Rejestracja: czw paź 21, 2010 19:16
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Obrożna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#12

Post autor: mordoklejka » sob sty 08, 2011 18:03

Kubus (moja aleksa) juz sie oswoił z domem je z ręki przychodzi na palec itp. ale jak chce go pogłaskac pocałowac prawie za kazdym razem próbuje mnie udziobac w palca albo nos i przyznam ze jej sie to udaje nie wiem czemu tak jest :( do brzuszka da sie dotknac ale do skrzydeł nie czy macie jakis pomysł co do gryzienia ?? gryzie mnie juz tak około 2 miesiecy

Damian
Posty: 23
Rejestracja: sob sty 23, 2010 17:24
Ptaki które hoduję: Aleksandretta
Lokalizacja: PL

#13

Post autor: Damian » ndz sty 09, 2011 16:30

Ja swojego papuga głaszcze i całuje w dziób, ale za to on na palec mi nie wejdzie. Widzisz różnie te ptaki mają. Jedne lubią to, a inne tamto. Jak gryzie to znaczy, że naruszasz jego przestrzeń i będzie cie zniechęcał do tego. Bogusia pisała o tym w innym temacie. Nauka języka ciała papugi to chyba najważniejsza rzecz związana z oswajaniem. No może poza cierpliwością, która urasta na tym forum do postaci legendy. Gdzie nie spojrzysz tam będzie cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.

GoldAngelo
-#moderator
-#moderator
Posty: 766
Rejestracja: ndz cze 28, 2009 23:24
Ptaki które hoduję: Papużki Faliste, Mnichy Nizinne, Rudosterki Brązowouche, Rudosterki Zielonolice, Konury Ognistobrzuche
Lokalizacja: Sędziszowice

#14

Post autor: GoldAngelo » ndz sty 09, 2011 17:12

Damian, a potem cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość :-P Bo widzisz, musisz nauczyć się rozumieć swoją papugę, a na to potrzeba czasu, wytrwania i ciągłego dążenia do tego :-P A każda papuga jest inna i rozumienia każdej papugi musisz nauczyć się osobno, choć podstawy są te samy ;-) No a do tego potrzeba tej znienawidzonej przez wszystkich cierpliwości :-P :mrgreen:
Czasem lepiej mądrze milczeć niż głupio gadać.
Pozdrawiam, Michał.

Bryan
Posty: 30
Rejestracja: wt gru 21, 2010 22:58
Ptaki które hoduję: -
Lokalizacja: Wrocław

#15

Post autor: Bryan » ndz sty 09, 2011 19:04

Witam!!

Co prawda u mnie Aleksa jest dopiero dwa dni ale mam mały problem. Ptak przeważnie siedzi na najwyższej żerdce, jak ktoś zbliży się do klatki to ucieka w kąt po szczebelkach... Ale ... wieczorami następuje całkowita odmiana... zaczyna biegać, skakać po żerdkach ( biega sam z siebie nie z paniki). Wówczas można podejść powoli powoli blisko klatki by paputka nie wystraszyć. Wesoło to wygląda i daje nadzieję na oswojenie papużki. Dziwiło mnie jej zachowanie, okazało się, że naprzeciwko klatki jest szafka ze szklanymi drzwiczkami w której przy włączonym świetle odbija się papużka. Dziś nawet parę razy nawoływała odbicie.. bo przeważnie cały czas siedzi cicho. I moje pytanie jest takie, czy odbicie w drzwiczkach może pogorszyć proces oswajania czy nie?? na chwilę obecną staram sieniezbliżać niepotrzebnie do klatki a jak już to powoli../

GoldAngelo
-#moderator
-#moderator
Posty: 766
Rejestracja: ndz cze 28, 2009 23:24
Ptaki które hoduję: Papużki Faliste, Mnichy Nizinne, Rudosterki Brązowouche, Rudosterki Zielonolice, Konury Ognistobrzuche
Lokalizacja: Sędziszowice

#16

Post autor: GoldAngelo » ndz sty 09, 2011 19:20

Lustra przeważnie nie są polecane dla papug(przez nie może dochodzić do zaburzeń behawioralnych i w konsekwencji mimo początkowej możliwości poprawy w oswajaniu później zaczną się problemy). Lepiej jest dokupić partnera/partnerkę. Ale to możesz spróbować najpierw ją oswoić a potem dokupić drugą papugę, i drogą naśladowania ta druga też może się oswoić.
Czasem lepiej mądrze milczeć niż głupio gadać.
Pozdrawiam, Michał.

Bryan
Posty: 30
Rejestracja: wt gru 21, 2010 22:58
Ptaki które hoduję: -
Lokalizacja: Wrocław

#17

Post autor: Bryan » śr sty 12, 2011 20:41

Witam!


hmm mam mały albo spory problem! otóż od 2 dni mam w domu małego maratończyka. Lucjan gania po najwyższej żerdce w tą i we tą. Robi sobie co pare min przerwy i gania dalej. Przerwa na jedzenie i dalej gania. Robi to jak jesteśmy w pobliżu. Jak nas niema chyba się uspokaja.../Czy takie zachowanie jest normalne?

Awatar użytkownika
pabloj
Posty: 201
Rejestracja: wt mar 24, 2009 09:34
Ptaki które hoduję: Aleksandretty
Lokalizacja: Limanowski
Kontakt:

#18

Post autor: pabloj » śr sty 12, 2011 20:45

Bryan, wypuszczasz Lucjana z klatki na loty? Być może domaga się wyjścia :?:
"Ludzie stoją niżej od papug, niezależnie od wysokości żerdzi." :)
http://www.garnek.pl/pabloj/a

Bryan
Posty: 30
Rejestracja: wt gru 21, 2010 22:58
Ptaki które hoduję: -
Lokalizacja: Wrocław

#19

Post autor: Bryan » czw sty 13, 2011 08:18

Witaj!


jeszcze go nie wypuszczałem. Jest u mnie od soboty i mimo tych paru dni jest bardzo nieufny. Pozwala zbliżyć się na 0,5 m do klatki ale nie blizej bo zaczyna panikować. Boje się czy jak go wypuszczę nie okaże się, że będzie trzeba siłą go z powrotem do klatki wsadzać.../

Bryan
Posty: 30
Rejestracja: wt gru 21, 2010 22:58
Ptaki które hoduję: -
Lokalizacja: Wrocław

#20

Post autor: Bryan » pt sty 14, 2011 17:46

Witam!

Lucjan jest już u mnie tydzień i .... wielki krok wstecz!
Jest wystraszony jak pierwszego dnia gdy go przywiozłem. jak ktoś wchodzi do pokoju ucieka w najdalszy kąt klatki, nawet jak wróci na żerdkę to po chwili ni z tego może w kąt się chować. o zbliżaniu do klatki mowy niema bo siedzi w kąciku. w ciągu dnia jak się rozbryka to gania chwilę po klatce. A tak to w kącie siedzi na szczebelkach.../ Jedyna zmiana jaka nastąpila w ostatnim czasie to dołożyłem huśtawkę w klatce, paputek się troche miotał, ale nastepnego dnia normalnie skakał huśtał się i tyle. Zmiana pojawiła się w zachowaniu parę godz później. ma tak już 3 dzień... Czy ten okres strachu u niego minie czy mam sięnastawiać, że należy do grupy papug które nie chcą, nie dadza się oswoić?

Pozdrawiam Bryan

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zachowanie aleksandrett.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość