O zachowaniu, zwyczajach, a moze i wychowaniu senegalki?
Moderatorzy: wojtek, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz, misia458, Krysia-, WOJTEKZ
-
- Posty: 428
- Rejestracja: wt sty 09, 2007 19:57
- Ptaki które hoduję: papugi
- Lokalizacja: pomorskie
- Kontakt:
Boguśka
Aleksy mam cztery (biala i zielona na zdjeciu) i są one tylko częściowo oswojone tzn biorą pokarm z ręki i siadają na podstawionym drążku. Biała aleksa ma nieco ponada rok a zielona, niebiska i zółta 2,5 - wszystkie u poprzednich właścicieli mieszkały w wolierach ogordowych. Z oswojonych papug to mam tylko 2 falki (niestety nie te ze zdjecia) oraz senegalkę. Druga senegalka ma 3 miesiace i została wychowana przez naturlanych rodziców. W tej chwili bez probemu daje się już złapać, pogłaskać i bierze pokarm z ręki ale w pełni osowjona jescze nie jest. Mam nadzieję, żę szybko będzie brała przykład ze starszego senegalca.
Aleksy mam cztery (biala i zielona na zdjeciu) i są one tylko częściowo oswojone tzn biorą pokarm z ręki i siadają na podstawionym drążku. Biała aleksa ma nieco ponada rok a zielona, niebiska i zółta 2,5 - wszystkie u poprzednich właścicieli mieszkały w wolierach ogordowych. Z oswojonych papug to mam tylko 2 falki (niestety nie te ze zdjecia) oraz senegalkę. Druga senegalka ma 3 miesiace i została wychowana przez naturlanych rodziców. W tej chwili bez probemu daje się już złapać, pogłaskać i bierze pokarm z ręki ale w pełni osowjona jescze nie jest. Mam nadzieję, żę szybko będzie brała przykład ze starszego senegalca.

-------------------------------------
www.moje-papugi.pl
www.moje-papugi.pl
witam,
jestem nowa na tym forum, mam od tygodnia senegalke Fanta ma 6 miesięcy wykarmiona naturalnie ale dokarmiana i oswajana z człowiekiem. Od pierwszego dnia wchodzi na palec, (robiła to już u hodowcy). Fanta jeszcze chyba nie jest na tyle ufna żeby sama zleciała na palec czy głowę, idzie na rękę tylko jak podstawia jej się palec pod brzuch. Jest jeszcze w miarę spokojna, bawi się zabawkami ale siada raczej w wyższych punktach pokoju. Jest bardzo cicha, tylko czasami wydaje się jakby zgrzytała dziobem.
jestem nowa na tym forum, mam od tygodnia senegalke Fanta ma 6 miesięcy wykarmiona naturalnie ale dokarmiana i oswajana z człowiekiem. Od pierwszego dnia wchodzi na palec, (robiła to już u hodowcy). Fanta jeszcze chyba nie jest na tyle ufna żeby sama zleciała na palec czy głowę, idzie na rękę tylko jak podstawia jej się palec pod brzuch. Jest jeszcze w miarę spokojna, bawi się zabawkami ale siada raczej w wyższych punktach pokoju. Jest bardzo cicha, tylko czasami wydaje się jakby zgrzytała dziobem.
-
- Posty: 162
- Rejestracja: czw sie 02, 2007 21:34
- Ptaki które hoduję:
- Lokalizacja: Częstochowa
- Kontakt:
witaj naka
mój senegalec tak zgrzyta przed snem, gdy Twoja Fanta bardziej się zadomowi to napewno przyfrunie Ci na ramię, i będzie się domagała miziania po łepku, a że są to paputki inteligentne, nauczysz ją mówić parę słów i najlepiej zacznij od razu póki jest jeszcze młoda ,życzę Ci samych miłych chwil ze swoją papugą i pamiętaj o jej bezpieczeństwie podczas lotów 


Dzieki za miłe prywitanie na forum :) Rzeczywiscie z kazdym dniem jest coraz śmielsza, np. przylatuje jak jem obiad i chce zjeść mi to co mam na talerzu ale zazwyczaj przylatje jak jestesmy same w pokoju.
Wypuszczam ja rano przed praca na chwile i po pracy okolo 17 i kiedy chce sie nia pochwalic przed rodzinka to nie chce przyleciec. Wstydzi sie czy co? Znowu jak przychodzi moj brat to pozwala mu na wiecej niz mi a widuje go bardzo rzadko, czy to znaczy ze bedzie wolała meczyzn?
Wypuszczam ja rano przed praca na chwile i po pracy okolo 17 i kiedy chce sie nia pochwalic przed rodzinka to nie chce przyleciec. Wstydzi sie czy co? Znowu jak przychodzi moj brat to pozwala mu na wiecej niz mi a widuje go bardzo rzadko, czy to znaczy ze bedzie wolała meczyzn?
mam jeszcze takie pytanie, kiedy jem obiad w pokoju gdzie jest papuga ona dostaje że sie tak wyraze szału i za wszelka cene chce zjesc mi to co mam na talerzu, na poczatku to było zabawne ale teraz troche sie obawiam bo ostatnio przez moja nieuwage napiła sie troche zupy pomidorowej, "kradnie" mi ziemniaki z talerza i nie dala sie oderwac od pizzy i tez skubnęla kawałek. Nie wiem co robić bo jest w tym podkradaniu bardzo uparta, a przecież nie moze jesc takich rzeczy. Moze macie jakis sposob aby tego oduczyć, nie chce żeby sie czyms zatruła a przecież ja tez musze jeść.
Mam nadzieje że napisałam to w miare zrozumiale i że bedzie w stanie mi cos poradzić.
pozdr. Danka
Mam nadzieje że napisałam to w miare zrozumiale i że bedzie w stanie mi cos poradzić.
pozdr. Danka
-
- Posty: 162
- Rejestracja: czw sie 02, 2007 21:34
- Ptaki które hoduję:
- Lokalizacja: Częstochowa
- Kontakt:
naka
wiesz roześmiałam się w głos czytając o Twoich problemach ,ponieważ mam to samo ,dosłownie !!! jak wracam po pracy do domu szybko jem obiad ,bo papug czeka kiedy go wypuszczę na loty ,a wtedy napewno podkradałby wszystko co jest na talerzu
, albo czasami jem w kuchni podczas gdy paput fruwa zamknięty w pokoju,(i boję się czy spsoci coś czy nie) bo inaczej domagałby się jedzenia natarczywie sprawdzając nawet co się ma w ustach
straszny łobuziak z niego, żeby coś zjeść przy fruwającym paputku, trzeba się dobrze maskować, bo każdy szelest odwijanego papierka nawet z malutkiego cukierka natychmiast jest usłyszany, a ludzkie jedzenie jest dla naszych podopiecznych w większości szkodliwe,
może inni forumowicze mają jakieś pomysły jak się bronić przed takimi łakomczuchami




może inni forumowicze mają jakieś pomysły jak się bronić przed takimi łakomczuchami

-
- Posty: 71
- Rejestracja: wt sie 26, 2008 10:35
- Ptaki które hoduję: Rudosterka
- Lokalizacja: Radomsko
Alez to jest bardzo proste, mozna zjesc:
w barze (takze mlecznym), restauracji, pubie, przy budce z hot-dogami,
u sasiada, sasiadki, kumpeli z pracy, u rodzicow
w samochodzie, taksowce, autobusie
mozna tez probowac w domu w innym pokoju, lazience .. ale to tylko do czasu kiedy papug nie znajdzie sposobu, aby sie tam mimo wszystko dostac, a zamykanie na czas jedzenie papuga w klatce nalezy uznac za przejaw barbazynstwa i unikac tego typu zachowan
a powaznie, na czas jedzenia moj papug dostaje do klatki przysmak - przewaznie biszkopcik maczany w soku wisniowym i znika na kilka minut, nawet nie protestuje jak zamykam.
Ewentualnie jak ptak lata i nie chce go zamykac w klatce, to zamykamy drzwi do pokoju i jemy w kuchni
w barze (takze mlecznym), restauracji, pubie, przy budce z hot-dogami,
u sasiada, sasiadki, kumpeli z pracy, u rodzicow
w samochodzie, taksowce, autobusie

mozna tez probowac w domu w innym pokoju, lazience .. ale to tylko do czasu kiedy papug nie znajdzie sposobu, aby sie tam mimo wszystko dostac, a zamykanie na czas jedzenie papuga w klatce nalezy uznac za przejaw barbazynstwa i unikac tego typu zachowan

a powaznie, na czas jedzenia moj papug dostaje do klatki przysmak - przewaznie biszkopcik maczany w soku wisniowym i znika na kilka minut, nawet nie protestuje jak zamykam.

Ewentualnie jak ptak lata i nie chce go zamykac w klatce, to zamykamy drzwi do pokoju i jemy w kuchni
uspokoiliście mnie że to jest normalne u tych puputów bo myslałam juz że moja Fanta jest jakaś niezrównowarzona psychicznie. no cóż pozostaje mi ją zamykac na czas jedzenia albo jesc tylko gotowane bez soli warzywka itp.
a jakie dajesz te biszkopty? są specjalne dla papug? jakie dajecie przysmaki bo fanta to najbardziej lubi jabłko i słonecznik, nic innego na nią tak nie działa a probowałam orzechów, itd.
a jakie dajesz te biszkopty? są specjalne dla papug? jakie dajecie przysmaki bo fanta to najbardziej lubi jabłko i słonecznik, nic innego na nią tak nie działa a probowałam orzechów, itd.
- haaszek
- Posty: 473
- Rejestracja: czw gru 14, 2006 19:57
- Ptaki które hoduję: papużki faliste
- Lokalizacja: Jarosław
- Kontakt:
Naucz ją też w ten sposób np. jedzenia ryżu i makaronu bez soli. Bo czasem w awaryjnych postach czytam (kiedy papudze trzeba podać takie jedzenie) - "ale moja papuga nie chce tego jeść!"
A może będziecie razem jeść kiełki?

A może będziecie razem jeść kiełki?


- Boguśka
- -#moderator
- Posty: 1210
- Rejestracja: pn wrz 18, 2006 08:39
- Ptaki które hoduję: nimfy.katarzynki.rudosterki
- Lokalizacja: Kraków
Ja ostatnio"zrobiłam"moje nimfy na babke.Te fusyty żeby zjeść cokolwiek poza ziarnem i kiełkami to naprawde święto,ale ostatnio włożyłam im do klatki małą doniczke z babką i mówie na głoś ,że dam im tak dla dekoracji i co zobaczyłam na drugi dzień?samą doniczke bo nawet łodyżki wmiotły,ale jak dawałam same listki to beeee...
ona z jedzeniem akurat nie ma problemów, je w zasadzie wszystko; kiełki, ziarno, owoce, warzywa, makaron, ryż, zieleninkę, jajko. chodzi mi o to co mogę jej dawać żeby się nie obrażała i nie szalała w klatce jak ja jem obiad - bo przecież muszę ją zamykać żeby mi go nie zjadla. chodzi mi o jakieś przysmaki żeby ją na dłużej zająć.
a teraz z innej beczki, czy wasze senegalce coś gadają po ludzku? jeśli tak to po jakim czasie udało im się cos wypowiedzieć? i czy wasze ptaszory są takie ciche jak moja fanta bo ona świergoli przed spaniem i jak mnie woła a tak to w zasadzie jest cicho.
a teraz z innej beczki, czy wasze senegalce coś gadają po ludzku? jeśli tak to po jakim czasie udało im się cos wypowiedzieć? i czy wasze ptaszory są takie ciche jak moja fanta bo ona świergoli przed spaniem i jak mnie woła a tak to w zasadzie jest cicho.
-
- Posty: 162
- Rejestracja: czw sie 02, 2007 21:34
- Ptaki które hoduję:
- Lokalizacja: Częstochowa
- Kontakt:
naka
mojego senegalca kupiłam gdy miał 1.5 roku i poprzedni właściciel nie nauczył go żadnych słów,ale ja od samego początku, gdy u mnie papug się pojawił, zaczęłam go uczyć wymawiać "halo" i może mi się wydaje, ale ja słyszę ,najczęściej rano w weekend ,gdy dłużej śpię, wymawia to słowo, by pewnie dać mi do zrozumienia ,że on już jest aktywny , uczę go następnego krótkiego słowa, nie rezygnuję, bo wiem, że te papugi gdy są młode, szybko się uczą mówić, tak że zachęcam Cię bardzo
, bo jest to świetna zabawa ,a efekty pewnie będziesz miała szybciej niż ja 



-
- Posty: 71
- Rejestracja: wt sie 26, 2008 10:35
- Ptaki które hoduję: Rudosterka
- Lokalizacja: Radomsko
Naka mozesz dac jakikolwiek smakolyk, ale najlepiej w taki sposob aby paput nie mogl sie do niego dobrac za szybko, kilka dni temu wpadlem na pomysl genialnego
kielkownika nasionek:
niestety okazalo sie ze papug nie byl zainteresowany kielkami (ktore i tak byly za dlugie, najlepsze to ponoc takie jednodniowe), wredniak jeden !
Jednak po wyjeciu waty i kielkow ten pojemnik sluzy mi teraz za wabik-zabawke, jak widzisz to taki koszyczek z lancuszkiem, dno koszyczka wykonane jest z kapsla od piwa (dzieki czemu mam usprawiedliwione picie piwa w domu, zawsze mowie, ze zbieram kapsle na zabawke dla papugi
) proste i skuteczne
Wkladam Larry'emu przysmak, najlepiej wspominany namoczony w soku biszkopcik, a on za wszelka cene chce go zjesc, szkopol w tym, ze nie moze wlozyc glowy do srodka i "walczy" z koszyczkiem nawet i z pol godziny. W zasadzie nieistotne czy zamkniety w klatce czy na stojaku w pokoju i tak pochlania go tylko chec dobrania sie do smakolyka.
Dodatkowo koszyczek funkcjonuje jako zabawka, widzialem jak sie bawi, czyli atakuje ja dosc natarczywie.


niestety okazalo sie ze papug nie byl zainteresowany kielkami (ktore i tak byly za dlugie, najlepsze to ponoc takie jednodniowe), wredniak jeden !

Jednak po wyjeciu waty i kielkow ten pojemnik sluzy mi teraz za wabik-zabawke, jak widzisz to taki koszyczek z lancuszkiem, dno koszyczka wykonane jest z kapsla od piwa (dzieki czemu mam usprawiedliwione picie piwa w domu, zawsze mowie, ze zbieram kapsle na zabawke dla papugi

Wkladam Larry'emu przysmak, najlepiej wspominany namoczony w soku biszkopcik, a on za wszelka cene chce go zjesc, szkopol w tym, ze nie moze wlozyc glowy do srodka i "walczy" z koszyczkiem nawet i z pol godziny. W zasadzie nieistotne czy zamkniety w klatce czy na stojaku w pokoju i tak pochlania go tylko chec dobrania sie do smakolyka.
Dodatkowo koszyczek funkcjonuje jako zabawka, widzialem jak sie bawi, czyli atakuje ja dosc natarczywie.
- Boguśka
- -#moderator
- Posty: 1210
- Rejestracja: pn wrz 18, 2006 08:39
- Ptaki które hoduję: nimfy.katarzynki.rudosterki
- Lokalizacja: Kraków
Czy ten koszyczek jest metalowy czy plastikowy?Ja mam takie koszyczki z plastiku,które służyły do sadzenia roślin w akwarium-żeby ryby ich nie wykopywały
ale pomysł super trzeba wyprubować 


Czy Wy na początku nie baliscie się że senegalec coś Wam zrobi? Chodzi mi o to jak siedzi np na ramieniu lub w pobliżu twarzy, czasem mam wrazenie że Fanta ma ochote skubnąć mnie z nos czy w oko i (moze to dziwnie zabrzmi) poprostu boje sie miec ja tak blisko.
Ona nie gryzie jakos mocno w rece ale potrafi dziobnąć jak siedzi na rece czy gdziekolwiek "na mnie' i długo nie dostaje smakołyku. Pewnie upomina sie żeby jej dac i mam wrażenie że siedzi ze mna tylko dla jedzenia, jak nic jej nie daje to potraktuje mnie dziobem, a palce tez kojarza jej sie ze smakołykiem.
Ona nie gryzie jakos mocno w rece ale potrafi dziobnąć jak siedzi na rece czy gdziekolwiek "na mnie' i długo nie dostaje smakołyku. Pewnie upomina sie żeby jej dac i mam wrażenie że siedzi ze mna tylko dla jedzenia, jak nic jej nie daje to potraktuje mnie dziobem, a palce tez kojarza jej sie ze smakołykiem.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości